Lingwistyka śledcza

Lingwistyka śledcza

Zawirowania po 2010 roku

Na przestrzeni kilku lat od wybuchu arabskiej wiosny w Tunezji pod koniec 2010 roku, tempo wydarzeń na świecie bardzo przyspieszyło. Działo się tak wiele, w tak wielu miejscach i sprawach tak istotnych, że wielu publicystów zaczęło pisać o końcu pewnej epoki i początku nowych porządków na światowej scenie politycznej i społecznej. Libia pogrążyła się w zupełnym chaosie po obaleniu i śmierci dyktatora Mu’ammara Kaddafiego, w Syrii wybuchła wojna domowa, powstało i rozrastało się tzw. Państwo Islamskie, Rosja zaatakowała ukraiński Krym, wokół niemalże całej Europy niebezpiecznie rosło napięcie.

Kryzys imigracyjny

Wszystkie te wydarzenia, jak również wiele wcześniejszych, doprowadziły do tego, że w samym 2015 roku granice Unii Europejskiej, uciekając przed wojną, biedą i prześladowaniami, przekroczyło (z pominięciem standardowych procedur imigracyjnych) ponad milion osiemset tysięcy ludzi. W związku ze skalą tych migracji oraz trudnościami z logistycznym i ekonomicznym zorganizowaniem obsługi i rozlokowania tak ogromnych rzesz ludzi zaczęto coraz głośniej mówić o kryzysie imigracyjnym w Europie.

Prawo w normalnych okolicznościach bardzo jasno rozróżnia status imigranta od uchodźcy czy azylanta. Państwa Unii Europejskiej, które miały być miejscem docelowym dla migrantów, nie były ani chętne, ani organizacyjnie zdolne do przyjmowania wszystkich. Zajęto jasne, choć trudne do zrealizowania stanowisko: przybysze o statusie uchodźcy z krajów objętych wojną czy prześladowaniami mogli dostać prawo pobytu oraz wsparcie wynikające z obowiązującego prawa międzynarodowego. Imigranci natomiast pochodzący z krajów, w których nie toczyły się działania wojenne, mieli wracać do siebie. Pojawia się jednak bardzo duże wyzwanie organizacyjne w przypadku tak ogromnej liczby ludzi.

Wyobrażenie o ustaleniu czyjegoś miejsca pochodzenia jest stosunkowo proste – funkcjonariusz odpowiednich służb prosi daną osobę o jakikolwiek dokument tożsamości, na podstawie którego może zweryfikować wszelkie potrzebne mu informacje. I już, sprawa załatwiona. Niestety rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Setki tysięcy ludzi czekających pod granicami Unii Europejskiej i w miasteczkach namiotowych już na jej terenie nie posiadało żadnych dokumentów tożsamości.
Co więcej, kiedy rozeszła się wieść, że prawo pobytu w Europie mogą dostać przede wszystkim uciekinierzy z Syrii, na Bałkanach, przez które prowadził główny szlak migracji, rozkwitł na niewyobrażalną skalę biznes podrabiania syryjskich dokumentów. Wszyscy nagle stawali się Syryjczykami. Jak poradzić sobie z takim problemem? Z pomocą przyszli lingwiści.

Rola lingwistyki w kryzysie imigracyjnym

„Istnieje możliwość przeprowadzenia analizy językowej, która ustali pochodzenie danej osoby” – mówi w wywiadzie dla „Forbesa” prof. Karin Zwaan, koordynatorka Centrum Prawa Migracyjnego Uniwersytetu im. Radbouda w holenderskim Nijmegen, która specjalizuje się w tego typu sprawach. „Europejskie prawo azylowe przewiduje jednak, że to tylko jeden element, który powinien być brany pod uwagę w procedurze przyznawania statusu uchodźcy” – zaznacza.

Jednak w sytuacji ogromnej liczby ludzi do zidentyfikowania i braku jakichkolwiek innych obiektywnych wskazówek zdarza się, że analiza językowa to czynnik decydujący.

„Ten rynek rośnie, kiedy na świecie wybuchają konflikty” – przyznaje w rozmowie z dziennikarzem „Forbesa” Roderick Martin, jeden z twórców założonej w 2004 roku szwedzkiej firmy Verified. Obok firmy Sprakab, też wywodzącej się ze Szwecji, jest ona jednym z dwóch najważniejszych graczy zajmujących się analizą językową, która ma na celu określenie pochodzenia osób ubiegających się o status uchodźcy.

Początki

„Wszystko zaczęło się w latach dziewięćdziesiątych, kiedy władze państw skandynawskich zdecydowały się zlecać podmiotom zewnętrznym prowadzenie analiz tego typu. Początki były skromne. Najpierw tę pracę wykonywali tłumacze. Nie mieli wiedzy, jaką mamy teraz. Dziś wszystko dzieje się już w sferze nauki” – przekonuje Lars Johan Lundberg, dyrektor badań i rozwoju w Verified.

Analiza wymowy, składni, fleksji, charakterystyczne słowa, akcenty, dialekty – to wszystko cenne informacje, z których native speaker i językoznawca mogą wyciągnąć wiele wniosków. Jeśli sprawdzana osoba mówi, że pochodzi z północnej Syrii, to najpierw przechodzi wywiad z native speakerem również pochodzącym, o ile to możliwe, z tego regionu, następnie nagranie wywiadu jest odsłuchiwane ponownie przez tego samego lub innego native speakera, po czym przekazywane do językoznawcy, który prowadzi dalszą analizę. Wyniki są prezentowane na skali – w jakim zakresie wyniki analizy pokrywają się z tym, co badany powiedział na początku.

Łatwo jest o pomyłkę, dynamika przemieszczeń ludności jest ogromna, czasem poszczególne grupy etniczne, nawet bardzo od siebie oddalone geograficznie, zachowują spójność językową, natomiast inne wykształcają swoje dialekty poprzez kontakty z innymi społecznościami i pozostają pod ich wpływem. Zdarza się też, że nie ma po prostu odpowiedniej wiedzy na temat danych grup dialektów oraz zależności między nimi. Dlatego też analitycy językowi zastrzegają, że szczególnie w sytuacjach, w których waży się ludzkie życie, nie powinna to być jedyna droga do ustalenia koniecznych informacji.

Warto przeczytać:

Do czego poza tłumaczeniem może się przydać lingwista?

Znaczące mlaskanie, czyli dlaczego języki mlaskowe stają się ważne cz. I

Język międzysłowiański

 


Tłumaczenia stron internetowych oraz tłumaczenia medyczne i prawnicze!

Zapraszamy do kontaktu poprzez formularz!

Znaczące mlaskanie, czyli dlaczego języki mlaskowe stają się ważne cz. I

Znaczące mlaskanie, czyli dlaczego języki mlaskowe stają się ważne cz. I

Języki afrykańskie

Słyszeliście może o języku hausa? Albo o języku xhosa lub całej grupie języków mlaskowych? To niemalże nieznane mieszkańcom Europy czy Azji języki afrykańskie, które są używane przez dziesiątki milionów ludzi w całej Afryce Subsaharyjskiej. Język hausa to język ojczysty ludu Hausa, zamieszkującego głównie Niger i północną Nigerię. Jest jednak używany jako język handlowy na terenach od Morza Czerwonego po Wybrzeże Kości Słoniowej. Xhosa z kolei to czołowy przedstawiciel rodziny języków bantu, do których zaliczają się również bardziej znane suahili czy zulu, używany głównie w RPA i Lesotho.

Można by powiedzieć, że z pragmatycznego punktu widzenia jest to tylko mało istotna lingwistyczna ciekawostka. Gdy jednak przyjrzymy się temu tematowi bliżej, okaże się, że pojawia się bardzo duże „ale”.

Rozwój rynku Afrykańskiego

Owo „ale” to robiące na światowej opinii publicznej coraz większe wrażenie zmiany, ich tempo oraz skala. Wrażenie to jest wywoływane między innymi przez liczby: Afryka Subsaharyjska to rynek zbytu liczący prawie miliard ludzi, najszybciej rosnąca klasa średnia na świecie. Tereny te to oczko w głowie chińskich, indyjskich, a ostatnio również japońskich inwestorów. Sześć krajów afrykańskich jest na liście 10 najszybciej rozwijających się gospodarek świata, rynek modowy osiąga w tym roku wartość 31 miliardów dolarów, rynek technologii mobilnych ma osiągnąć do 2020 roku wartość 142 miliardów dolarów. Pojawił się również boom na usługi fintech, błyskawicznie rozwija się rynek najnowocześniejszych rozwiązań energetycznych – branże o dwucyfrowych wzrostach w tym regionie można wymieniać bez końca.

Początki inwestycji na rynku Afrykańskim

Tym, co z początku zwróciło uwagę światowej finansjery, było narastające, gigantyczne zaangażowanie inwestorów z Chin. Mowa zarówno o tych prywatnych, jak i o wielkich państwowych konglomeratach, które w ciągu ostatniej dekady radykalnie odmieniły krajobraz wielu afrykańskich miast.

Z czasem jednak, widząc dochodowe perspektywy, o wpływy w Afryce zaczęli zabiegać niemal wszyscy najwięksi gracze światowej ekonomii.

A co Polska ma z tym wspólnego? O tym dowiecie się w drugiej części tego wpisu. Śledźcie nasz blog, aby być na bieżąco.

 

Warto przeczytać:

Znaczące mlaskanie, czyli dlaczego języki mlaskowe stają się ważne cz. II

Język międzysłowiański

Tajemnicze pochodzenie słowa okej


Tłumaczenia stron internetowych oraz tłumaczenia medyczne i prawnicze!

Zapraszamy do kontaktu poprzez formularz!

Jaki wpływ na dziesięcioletnie dzieci i ich przyszłość ma język, którego używają?

Jaki wpływ na dziesięcioletnie dzieci i ich przyszłość ma język, którego używają?

Jak wynika z badań nad populacjami imigrantów w Stanach Zjednoczonych, język, którym dziesięcioletnie dzieci posługują się jako swym głównym, może mieć wpływ na ich życie. Co więcej, dzieci pochodzące z krajów nieanglojęzycznych, a które zamieszkały na stałe w USA jeszcze przed ukończeniem dziesiątego roku życia, podążą w przyszłości innymi ścieżkami kariery niż te, które wyemigrowały po ukończeniu dziesięciu lat. Te drugie zwykle wybierają pracę związaną z naukami ścisłymi, czyli tzw. STEM (Science – nauka, Technology – technologia, Engineering – inżynieria, Math – matematyka), a zatem taką, w której nacisk na komunikację interpersonalną jest znacznie mniejszy.

Młodsi imigranci mają tendencję do wybierania podobnych zawodów jak ich rówieśnicy urodzeni w USA. Migracja w młodym wieku daje więcej możliwości wyboru ścieżki zawodowej.

dziesięcioletnie dzieci

Z badań wynika, że wiek dziesięciu lat to istotny moment w rozwoju, gdy chodzi o kompetencje językowe, a co za tym idzie – dokonywanie życiowych wyborów. Młodsze dzieci wykazują się większą łatwością w uczeniu się języka obcego po przybyciu do nowego kraju. Nauka angielskiego nie stanowi dla nich problemu, a komunikacja nie jest wyzwaniem, dzięki czemu łatwiej przyswajają informacje. Z kolei u dzieci starszych zmaganie się z językiem jest bardziej widoczne. Wtedy chętniej skupiają się na tym, co nie wymaga perfekcyjnej jego znajomości, wybierając matematykę i logikę albo rozwijając umiejętności fizyczne.

Sprawność w posługiwaniu się językiem nowej ojczyzny przez dziesięcioletnie dzieci zdaje się mieć wpływ na ich ścieżki zawodowe. Starsze dzieci raczej ukierunkowują się na takie, w których rozmawianie jest mniej istotne lub które pozwolą im na wykorzystanie umiejętności i zdolności przywiezionych z kraju ojczystego. Jeśli chodzi o dzieci młodsze, mają więcej czasu na aklimatyzację językową przed podjęciem decyzji dotyczącej wyboru pracy.

Skutek bliskości językowej

Bliskość językowa”, czyli stopień podobieństwa dwóch języków do siebie, również ma tu znaczenie. Imigranci pochodzący z krajów, których języki poważnie różnią się od języka nowej ojczyzny, mierzą się z większymi problemami związanymi z integracją. Różnica ta może mieć ogromny wpływ na ich los w nowym kraju. Dla przykładu: języki niemiecki i angielski są relatywnie podobne do siebie. Natomiast imigranci z krajów, w których używa się hiszpańskiego lub mandaryńskiego, mogą mieć mniejsze szanse na sukces na polu zawodowym.

Dlaczego jest to ważne zagadnienie

Obniżający się wskaźnik urodzeń przekłada się na dostępność pracowników w przyszłości. Tak samo niedobór wykwalifikowanych robotników sprawia, że problemy związane z imigracją pozostaną ważnym tematem dyskusji na najbliższe lata.

Mimo że badania sugerują, iż bliskość językowa jest ważnym czynnikiem dla udanej adaptacji imigrantów, wielu znakomitych specjalistów pochodzi z krajów, których język nie jest spokrewniony z językiem kraju imigracji. Na przykład państwa anglojęzyczne są często zależne od imigrantów z Azji w dziedzinach takich jak opieka zdrowotna, inżynieria i technologie.

Nie ulega wątpliwości, że nasza zdolność do komunikowania się mocno wpływa na kierunek, w jakim potoczy się nasze życie. Pewność siebie w posługiwaniu się językiem obcym w kluczowych momentach życia ma ogromny wpływ na decyzje podejmowane w przyszłości. Jako społeczeństwo możemy czerpać zyski z pomagania najmłodszym imigrantom w lepszej integracji, edukacji i rozwoju.

 

Podobne wpisy:


Tłumaczenia stron internetowych oraz tłumaczenia medyczne i prawnicze!

Zapraszamy do kontaktu poprzez formularz!

Ile języków może znać jeden człowiek?

Ile języków może znać jeden człowiek?

Ile języków może znać jeden człowiek? Przedstawiamy sylwetki kilkorga najbardziej znanych poliglotów w historii – dla inspiracji!

twórca sztucznie skonstruowanych językówL.L.Zamenhof – twórca sztucznie skonstruowanych języków

Wspominaliśmy o nim przy okazji postu o esperanto na naszym anglojęzycznym blogu.
Doktor nauk medycznych i lingwista płynnie mówiący w jidysz, po rosyjsku, polsku, niemiecku i francusku. Studiował także łacinę, grekę, hebrajski i aramejski, a także sztucznie stworzony język Volapük w późniejszym okresie życia. Nie był jednak wyłącznie użytkownikiem języków – zasłynął jako twórca esperanto – jednego z najpopularniejszych sztucznie skonstruowanych języków na świecie. Zamenhof uważał, że zmuszanie imigrantów do nauki języka lokalnej społeczności stawia ich na gorszej pozycji niż native speakerów, którzy naturalnie przyswoili sobie zasady i kulturowe zależności związane z językiem. Specjalnie skonstruowany, łatwy w nauce język, mógłby utworzyć neutralny grunt dla komunikacji wszystkich ze wszystkimi.

Elżbieta I TłumaczkaTłumaczka Elżbieta I

Słynna Królowa Dziewica wyróżnia się w historii spośród innych monarchów wieloma wybitnymi umiejętnościami, także tymi językowymi. Opanowała francuski, flamandzki, włoski, łacinę, grekę i kornijski. Co więcej, była także doskonałą tłumaczką. Przekładała dzieła Cycerona, Seneki i Jana Kalwina, a także (w wieku nastoletnim!) zbiór „Modlitwy i medytacje” autorstwa swojej macochy Katarzyny Parr na francuski, włoski i łacinę.

jąkający się w dwudziestu językach świata

Friedrich Engels „jąkający się w dwudziestu językach świata”

Niemiecki filozof i przedsiębiorca jest powszechnie znany z pism krytykujących kapitalizm, które wydał wraz z Karolem Marxem. Niemniej Engels był również znakomitym lingwistą, który porozumiewał się po rosyjsku, włosku, portugalsku, irlandzku (gaelicku), hiszpańsku, polsku, francusku, angielsku, staronordycku, starosaksońsku, gocku oraz w dialekcie mediolańskim, a perskim nauczył się władać ponoć już po trzech tygodniach nauki! Przyjaciele mawiali, że Engels jąka się w dwudziestu językach świata, ale te żarty go nie zrażały, a wręcz zachęcały do poznawania kolejnych.

Alexander Argüelles i sposób na naukę 36 języków

Jeśli bardziej inspirujący wydają się Wam ludzie żyjący obecnie, a nie postaci historyczne, spieszymy donieść, że tych także nie brakuje. Alexander Argüelles to językoznawca, który zna około 36 języków, większością z nich płynnie mówi.

sposób na naukę 36 językówPoczątki nie były obiecujące – Alexander porzucił w młodości naukę francuskiego, ale będąc na uniwersytecie opanował doskonale niemiecki, a zaraz potem łacinę, grekę i sanskryt i inne. Jego główną motywacją była literatura – uwielbiał niemieckich pisarzy i pragnął czytać ich dzieła w oryginałach. Opracował własną metodę nauki języków i poświęcał na nią aż 16 godzin dziennie: przepisywał teksty i „zanurzał się” w dźwiękach, strukturze i dynamice wybranego języka. Moment, kiedy czuł, że posługiwanie się nim przychodzi mu naturalnie, porównywał do uczucia odetkania się uszu.

Według Argüellesa wykształcona osoba powinna posługiwać się przynajmniej sześcioma językami obcymi: jednym z języków klasycznych cywilizacji, jednym z najczęściej używanych języków świata, angielskim oraz wybranym językiem egzotycznym. Przyjmujemy wyzwanie!

Tłumaczenia symultaniczne Kató Lomb

Tłumaczenia symultaniczne Kató LombZmarła w 2003 roku w wieku prawie stu lat Kató Lomb była pierwszą lingwistką wykonującą tłumaczenia symultaniczne i to w szesnastu językach. Jak do tego doszło? Lomb była osobą niezwykle ciekawą świata i nie bojącą się popełniać błędów. Studiowała chemię i fizykę, ale później zafascynował ją angielski, chciała zostać nauczycielką. Pochłaniała książki i słowniki i uczyła się od razu w praktyce. Podobno poszła kiedyś na zajęcia z języka polskiego o dużym stopniu zaawansowania mówiąc nauczycielowi, że nie zna ani trochę tego języka, ale ma ogromną chęć się go nauczyć i to zrobi. Nauczyciel pozwolił jej uczestniczyć w lekcjach, a ona naturalnie dopięła swego i już wkrótce porozumiewała się po polsku z niezwykłą swobodą. Oprócz polskiego opanowała także bułgarski, rosyjski, rumuński, słowacki ukraiński, duński, angielski, francuski, niemiecki, hiszpański, hebrajski, włoski, łacinę, japoński i chiński.

J.R.R.Tolkien i języki elfickie

J.R.R.Tolkien i języki elfickieTolkien jest znany z wymyślania na potrzeby swoich książek języków, którymi posługują się mieszkańcy Śródziemia – przede wszystkim elfickiego. Opierał się na zasadach gramatyki i słownictwie wielu istniejących języków, którymi umiał się posługiwać. Jednym z jego ulubionych był fiński, będący podstawą do stworzenia języka Elfów Wysokich, czyli Quenya, a kolejnym walijski, który zainspirował fikcyjny Sindarin. Miłość do języków zaczęła kiełkować w Tolkienie w dzieciństwie – matka od najmłodszych lat uczyła go łaciny, niemieckiego i francuskiego. Jako nastolatek stworzył pierwsze sztucznie skonstruowane języki, a przez całe życie było ich około szesnastu: Animalic, Nevbosh, Naffarin, Eldarin, Quenya, Sindarin, Goldogrin, Noldorin, Telerin, Ilkorin, Doriathrin, Avarin, Rohirric, Ilkorin oraz Adunaic. Tolkien inspirował się językami, które znał, między innymi greką, staroangielskim, włoskim, staronordyckim i hiszpańskim, a także kulturą oraz historią obszarów, na których one występowały. Nauka języków obcych sprawiała mu niebywałą przyjemność i uczył się ich dla własnej satysfakcji oraz by wykorzystać swoją wiedzę w twórczości.

 

Podobne wpisy:


Tłumaczenia stron internetowych oraz tłumaczenia medyczne i prawnicze!

Zapraszamy do kontaktu poprzez formularz!

Ile tak naprawdę istnieje języków na świecie?

Ile tak naprawdę istnieje języków na świecie?

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, ile jest języków i ile w związku z tym pojawia się możliwości?

języków na świecie

Encyklopedia Britannica, wydanie z 1911 roku, podaje, że istnieje około 1000 języków na świecie, jednak liczba ta dynamicznie rosła przez cały XX wiek. Już w 2009 roku fragmenty Biblii tłumaczono na 2508 języków, a najbardziej wiarygodne obecnie źródło, publikacja Ethnologue, wymienia ich 6909. Ethnologue wydawana jest przez SIL International, chrześcijańską organizację stawiającą sobie za cel badanie rzadziej używanych języków. Niestety istnieje wiele kontrowersji związanych z dokładnym ich liczeniem, a to za sprawą braku skonkretyzowanych kryteriów lingwistycznych, które jednoznacznie określałyby, które etnodialekty uznawane są za język, a które za dialekt. I tak na przykład Ethnologue wlicza do swojej bazy osobno trzynaście języków chińskich, które razem tworzą jeden makrojęzyk.

Języki indoeuropejskie

Języki podzielone są na grupy. Najbardziej znana jest grupa języków indoeuropejskich, do której należy m.in. język angielski. Szacuje się, że ogółem jest ok. 250 grup (rodzin) języków na świecie. W Europie używanych jest 230 języków, w Azji – 2197. Najbardziej zróżnicowanym językowo obszarem jest Papua-Nowa Gwinea: 832 języki (z około 40–50 grup) na ok. 3,9 mln mieszkańców. W Ameryce Północnej używano niegdyś ponad 300 języków, z których obecnie pozostało 165. Niektóre języki posiadają więcej niż jedną nazwę: na przykład należący do rodziny języków ugrofińskich udmurcki, używany w Republice Udmurckiej w Rosji, jest też nazywany wotiackim. Natomiast prawie 80% języków na świecie pozostaje niezbadane – wiemy jedynie, że istnieją, jednak wiadomo o nich niewiele. Posługują się nimi ludzie mieszkający na trudno dostępnych obszarach lub żyjący w zamkniętych społecznościach, do których bronią dostępu.

Języki biznesu

Wiemy natomiast dokładnie, które języki królują w biznesie. Są to: angielski, chiński mandaryński i hiszpański – warto je znać, chcąc rozszerzać działalność swojej firmy na rynki europejskie i światowe. W krajach Europy Środkowej i Wschodniej równie często w kontaktach biznesowych używa się niemieckiego i rosyjskiego. Rola rosyjskiego będzie jeszcze rosnąć – Rosja obok Brazylii, Indii, Chin, Japonii i USA ma znaleźć się za kilkanaście lat w grupie największych gospodarek świata.

Dialekty w kręgach kulturowych

Oprócz języków głównych, które najczęściej uznaje się za oficjalne, prawie w każdym kręgu kulturowym istnieje wiele dialektów. Chińskie dialekty: kantoński, hakka czy szanghajski różnią się od siebie tak bardzo, jak języki romańskie, np. francuski, hiszpański i portugalski. Mają jednak wspólne pismo i wiążą się z jednym narodem. Z kolei urdu i hindi to dokładnie te same systemy (wcześniej nazywane hindustani), jednak używane w dwóch różnych krajach (Indie i Pakistan), mające różne pisma i orientacje religijne. Mocno różniące się pomiędzy sobą języki mogą zawierać te same słowa (np. litewski i polski), z kolei osoby mówiące tym samym językiem mogą używać mocno różniącego się słownictwa (z takich przyczyn jak wykształcenie, region zamieszkania itp.). Ciekawe, że Bułgarzy bez trudu zrozumieją Macedończyków, ale Macedończycy mogą mieć spore problemy z rozumieniem Bułgarów.

Malejąca liczba języków na świecie

Niestety, liczba języków stale maleje – nawet teraz, gdy czytasz te słowa… Lingwiści są zdania, że w ciągu 100 lat przynajmniej 3000 z 6909 języków niemal na pewno zniknie. Statystycznie co dwa tygodnie umiera jeden z nich.

Warto więc o nie dbać i pamiętać, że – jak powiedział Ludwig Wittgenstein: granice mojego języka to granice mojego świata. Im bardziej więc chcemy otworzyć się na świat, im większe szczyty zdobyć, tym lepiej powinniśmy się komunikować w różnych językach. Albo po prostu zwrócić się o pomoc do specjalistów, którzy pomogą pokonać lingwistyczne przeszkody stojące na drodze do sukcesu.

 

Podobne wpisy:

 


Tłumaczenia stron internetowych oraz tłumaczenia medyczne i prawnicze!

Zapraszamy do kontaktu poprzez formularz!

Najtrudniejsze języki świata

Najtrudniejsze języki świata

języki świataPrzedstawiamy najtrudniejsze do nauczenia się języki świata według rankingu FSI. I co zapewne zaskoczy, a może i rozżali niektórych, nie ma tu polskiego! Należy podkreślić, że żadne tego typu wyliczenie nie jest w 100% dokładne, gdyż opinie o uczeniu się języków są subiektywne: poziom trudności zależy od pamięci danej osoby, poświęcenia oraz motywacji. Krótko mówiąc – nie dajcie się zniechęcić!

1. Język japoński

Liczba rodzimych użytkowników języka: 122 miliony
Kraj z największą liczbą osób posługujących się tym językiem: Japonia
Uczący się języka japońskiego muszą zapamiętać tysiące znaków i walczyć z trzema różnymi stylami pisma (kanji, hiragana i katakana), a także systemem numerycznym o dwóch różnych wymowach. Japoński kiedyś sklasyfikowano jako język izolowany (czyli naturalny, nie wykazujący pokrewieństwa z żadnym innym istniejącym językiem), ale obecnie klasyfikuje się go jako należący do niewielkiej grupy japonic wraz z językami riukiuańskimi, używanymi na japońskich wyspach Riukiu.
Do tego wszystkiego japoński jest językiem niezwykle kontekstowym: inaczej rozmawia się z rodziną, przyjaciółmi i z osobami starszymi; inaczej mówią kobiety, mężczyźni i dzieci – zatem należy bardzo uważać na słowa, aby nie zostać uznanym za osobę niegrzeczną albo niestosownie dziecinną, kobiecą czy męską.
Ciekawostka: Największa liczba osób posługujących się językiem japońskim poza Japonią mieszka w Brazylii i jest ich ok. 1,5 miliona. (Źródło: Japao100, na podstawie „Resistance & Integration: 100 Years of Japanese Immigration in Brazil)

2. Język chiński (mandaryński i kantoński)

Liczba rodzimych użytkowników języka: 1,2 miliarda
Kraj z największą liczbą osób posługujących się tym językiem: Chiny
Podobnie jak język japoński, chiński wymaga zapoznania się z tysiącami znaków. Mówi się, że znajomość 3000 znaków wystarczy, by przeczytać gazetę, ale dobrze wykształcony człowiek zna ich 8000, natomiast wszystkich znaków jest ponad 50 000!
Uczący się tego języka mogą mieć także problem z tym, że chiński jest językiem tonalnym, co oznacza, że znaczenie słowa zależy od intonacji.
Problemem jest także brak intuicyjności tego języka. Sinolog David Moser napisał: „słaba fonetyczność chińskiego nie ułatwia zapamiętywania tak, jak robi to język angielski, często się zapomina, jak zapisać dany znak”.
Ciekawostka: Jedna piąta ludności świata mówi w języku chińskim. (Źródło: BBC)

3. Język koreański

Liczba rodzimych użytkowników języka: 66,3 miliona
Kraj z największą liczbą osób posługujących się tym językiem: Korea Południowa
Koreański ma dwa różne systemy liczbowe. Jest językiem izolowanym, nie powiązanym z żadnym innym językiem.
Podobnie jak japoński, jest językiem kontekstowym. Jedno zdanie w języku koreańskim można powiedzieć na trzy różne sposoby, w zależności od relacji pomiędzy rozmówcami. Przypuszczalnie najbardziej komplikuje naukę to, że czasowniki można odmieniać na setki sposobów, na podstawie czasu, nastroju, wieku czy starszeństwa. Nie ułatwia też uczącym się koreańskiego obcokrajowcom fakt, że przymiotniki odmienia się w taki sposób, że mogą mieć setki różnych końcówek.
Ciekawostka: Koreańska nazwa szwajcarskiego noża wojskowego to maekgaibeo kal. Kal jest słowem koreańskim, natomiast maekgaibeo najprawdopodobniej pochodzi z popularnego w latach osiemdziesiątych zeszłego stulecia serialu „MacGyver”, pokazującego przygody tajnego agenta używającego takiego właśnie noża i taśmy klejącej do wyzwalania się z trudnych sytuacji. Niestety nie udało nam się sprawdzić, czy to prawda. (Źródło: charles-wetzel.com)

4. Język arabski

Liczba rodzimych użytkowników języka: 221 milionów
Kraj z największą liczbą osób posługujących się tym językiem: Egipt
Alfabet arabski jest znacznie skromniejszy od chińskiego czy japońskiego, ale i tak robi wielkie wrażenie. Jego wężykowate pismo składa się z 28 liter i 3 samogłosek, ale litery mogą przybierać cztery różne formy, w zależności od tego, czy są same, na początku wyrazu, w środku czy na końcu. Mało tego, osobliwa arabska wymowa nie jest łatwa do opanowania, zwłaszcza dźwięk „عشرة [‚ʕɑʃɑrɑ]” (dziesięć), formalnie zwany spółgłoską szczelinową gardłową dźwięczną (ach, ci lingwiści!). Warto również zauważyć, że czasownik w czasie teraźniejszym ma 13 możliwych form w zależności od osoby (pierwsza, druga, trzecia), liczby (pojedyncza, podwójna i mnoga) oraz rodzaju (męski i żeński).
Ciekawostka: Najwcześniejszą formą literatury arabskiej jest poezja, co ma sens, biorąc pod uwagę piękno tego języka. (Źródło: Pimsleur)

5. Język estoński

Liczba rodzimych użytkowników języka: 1,2 miliona
Kraj z największą liczbą osób posługujących się tym językiem: Estonia
Estoński zasłużył sobie na miejsce na liście najtrudniejszych języków z powodu 14 przypadków rzeczownika. Dla porównania: w języku angielskim odmiana przez przypadki praktycznie nie istnieje, a język polski ma przypadków siedem. Spółgłoski i samogłoski w języku estońskim mają trzy długości: krótkie, długie i bardzo długie, co często zmienia znaczenie słowa (lina to len, ale linna oznacza miasto). Co więcej, estoński ma 25 dyftongów (pojedynczych samogłosek o zmiennym przebiegu artykulacji, co sprawia, że ucho ludzkie słyszy dwa dźwięki, mimo że są one zespolone niejako w jeden) oraz wiele wyjątków od gramatycznych reguł.
Ciekawostka: Estonia jest drugim na świecie krajem pod względem liczby osób umiejących czytać i pisać: aż 99,8% obywateli, co stawia ten niewielki kraj powyżej Wielkiej Brytanii (99%), USA (99%), Kanady (99%) i Australii (96%). (Źródło: CIA World Factbook)

6. Język fiński

Liczba rodzimych użytkowników języka: 5 milionów
Kraj z największą liczbą osób posługujących się tym językiem: Finlandia
Fiński należy do rodziny języków ugrofińskich i znajduje się na tej liście wraz ze swoimi kuzynami: językami estońskim i węgierskim. Mimo swoich europejskich korzeni rodzina ta nie ma żadnych wpływów germańskich ani łacińskich, dlatego opanowanie należących do niej języków sprawia takie problemy Europejczykom. O ile język estoński ma 14 przypadków rzeczownika, fiński ma ich aż 15. Barry Farber, autor książki o nauce języków („How to Learn any Language”), po przebadaniu 25 języków uznał, że najwięcej trudności sprawiły mu fiński i koreański. Jak wyznał w wywiadzie, którego udzielił w 2005 roku: „Tym, co sprawia, że język fiński jest taki trudny, jest jego gramatyka. Wiele osób nie radzi sobie z sześcioma przypadkami w łacińskim i rosyjskim, siedmioma w serbskim i chorwackim, a tu masz 15 przypadków w liczbie pojedynczej i 16 w mnogiej. Lubię żartować, że gdy mieszkałem w hotelu w Helsinkach, dopiero po pięciu dniach nauczyłem się na tyle mówić, by zejść do holu”.
Ciekawostka: Najdłuższe fińskie słowo składa się z 61 liter. Lentokonesuihkuturbiinimoottoriapumekaanikkoaliupseerioppilas – inżynier stażysta specjalizujący się w silnikach odrzutowych samolotów. (Źródło: This is Finland)

7. Język węgierski

Liczba rodzimych użytkowników języka: 13 milionów
Kraj z największą liczbą osób posługujących się tym językiem: Węgry
W języku węgierskim nie kolejność słów, ale 18 sufiksów przypadków wskazują na posiadanie, czas czy liczbę. Oznacza to, że zdanie może mieć wiele znaczeń, wystarczy tylko nieco zmienić owe sufiksy. Język węgierski ma wiele charakterystycznych tylko dla siebie samogłosek (á, é, ó, ö, ő, ú, ü, ű, í) i par spółgłosek (ty, gy, ny, sz, zs, dzs, dz, ly, cs), co mimo że używa alfabetu łacińskiego, poważnie utrudnia obcokrajowcom czytanie i wymowę.
Ciekawostka: Według niektórych teoretyków jeden z pierwszych tekstów węgierskich odnaleziono w Nowej Szkocji, wyryty na kamieniu runicznym. Nigdy tego nie potwierdzono, ale gdyby okazało się prawdą, to by oznaczało, że europejscy odkrywcy trafili do Ameryki znacznie wcześniej niż Kolumb. Muzeum hrabstwa Yarmouth nie zajęło stanowiska w tej sprawie. (Źródło: Yarmouth Country Museum)

8. Język mongolski

Liczba rodzimych użytkowników języka: 5,7 miliona
Kraj z największą liczbą osób posługujących się tym językiem: Mongolia
System pisma mongolskiego ewoluował z kilku różnych i obecnie ma dwie postacie: tradycyjny alfabet mongolski, czytany pionowo i używany w Mongolii Wewnętrznej, oraz cyrylicę, czytaną poziomo i stosowaną w życiu codziennym i internecie. Trudnością tego języka także są przypadki, których jest osiem, rozróżnianych po sufiksach. Wprowadzenie w nich zmian równa się zmianie sensu całego zdania.
Ciekawostka: Najstarszy znany tekst w języku staromongolskim to „Stela Esunge”, datowany na rok 1224, o tematyce sportowej, a dokładnie wychwalający wyczyny łucznicze Esunge, bratanka Czyngis-chana. Ta starożytna inskrypcja na kamieniu stwierdza, iż kiedy chan chanów zwany Czyngisem odbywał churał (zjazd plemienny), świętując ze swoimi dostojnikami sukces podboju ludu Sartuul, zorganizowano turniej wojenny, podczas którego Esunge trafił strzałą do celu z odległości 335 ald (536 metrów). (Źródło: Mongolia by Guek-Cheng Pang)

9. Język wietnamski

Liczba rodzimych użytkowników języka: 68,6 miliona
Kraj z największą liczbą osób posługujących się tym językiem: Wietnam
Podobnie jak chiński, wietnamski jest językiem tonalnym. Występuje w nim sześć tonów oznaczanych różnymi symbolami (np. grawis, akut, haczek, tylda czy kropka umieszczana pod słowem). Każde słowo może mieć zatem kilka inkarnacji, z których każde oznacza coś innego, w zależności od sposobu wypowiadania go. Zdanie „Ban bạn bán bàn bẩn” jest więc gramatycznie poprawne i oznacza: „Przyjaciel Ban sprzedaje brudne stoły”. Uczący się tego języka muszą zapamiętać nie tylko owe znaczniki, ale także rozróżniać, jakiego tonu wymagają.
Ciekawostka: Wietnamski jest oficjalnie uznanym językiem mniejszościowym w Republice Czeskiej. (Źródło: Government of the Czech Republic)

10. Język tajski

Liczba rodzimych użytkowników języka: 20,4 miliona
Kraj z największą liczbą osób posługujących się tym językiem: Tajlandia
Język tajski trafia na listę również ze względu na tonalność. Istnieje pięć różnych tonów, które zmieniają sens wypowiedzi. Bardzo ważna jest również wymowa: znaki ก, ข, ฃ, ค, ฅ, ฆ odpowiadają naszej literze k, ale z subtelnymi różnicami w wymowie. Dziennikarz James Goyder opowiedział na łamach „The Telegraph” następującą anegdotę: „Gdy wyjechałem do Tajlandii, mieszkałem przy plaży Kata w Phuket… Pewnego razu próbowałem powiedzieć taksówkarzowi na motocyklu, na targu w Chalong, że chcę pojechać do Kata, bardzo popularnego miejsca wśród turystów, niemniej patrzył on na mnie ze zdumieniem w oczach. Przywołał kolegów, by pomogli mu rozszyfrować, czego chcę i co próbuję mu powiedzieć, a ja powtarzałem słowo „Kata” rosnącej grupie taksówkarzy-motocyklistów, mając nadzieję, że ktoś mnie w końcu zrozumie. Dopiero po chyba dwudziestu razach któryś z nich zaskoczył, o jakie miejsce mi chodzi: o drugą największą plażę w Phuket. Jego twarz rozjaśnił promienny uśmiech, odwrócił się do pozostałych i powiedział: »Ga! Ta!«”.
Ciekawostka: Tajskie słowa mają zwykle tylko jedną sylabę. Słowa wielosylabowe pochodzą natomiast z sanskrytu lub pali, języka buddyzmu. (Źródło: Culture Shock! Thailand: A Survival Guide to Customs and Etiquette by Robert Cooper)

Podobne wpisy:


Tłumaczenia stron internetowych oraz tłumaczenia medyczne i prawnicze!

Zapraszamy do kontaktu poprzez formularz!