Czy język angielski wyjdzie z Unii?

Czy język angielski wyjdzie z Unii?

Przegłosowanie przez obywateli Wielkiej Brytanii decyzji o wyjściu z Unii Europejskiej ma bardzo poważne konsekwencje. Wiele z nich było oczywistych i to najwidoczniej z myślą o nich właśnie brytyjscy obywateli głosowali na tak – mowa tutaj o sprawach takich jak ograniczenie migracji, czy niezależność fiskalna. Jednak proces Brexitu doprowadził również do całej kaskady mniejszych i większych, często nieprzewidzianych problemów i konieczności zmian. Jedną z nich, której prawdopodobnie nikt nie przewidział, a którą już na pewno nikt się nie przejmował podczas podejmowania decyzji politycznych jest zmiana statusu języków używanych w Europie. Angielski jest oczywiście nadal bardzo intensywnie wykorzystywany, jednak po rozpoczęciu przez Londyn rozwodu z Unią, język ten może utracić częściowo swój punkt oparcia. Kraje europejskie planują bowiem kontynuować dalszą integrację pomimo opuszczenia wspólnoty przez Wielką Brytanię.

 

Jakiś czas temu miała miejsce ciekawa sytuacja, w której to brytyjska premier, Theresa May, odmówiła prowadzenia dalszych negocjacji w sprawie Brexitu, ponieważ te miały odbywać się w języku francuskim. Już sama ta anegdota może przekonująco uświadomić, jak znacząca pod tym kątem będzie brytyjska separacja od Brukseli. Pojawił się już nawet podobno plan zmniejszenia znaczenia języka angielskiego w samej UE.

 

Najczęściej używanym językiem wśród mieszkańców naszego kontynentu jest język niemiecki, z łącznie, ponad 90 milionami użytkowników. Jednak dla 38 procent dorosłych Europejczyków, to właśnie angielski stanowi język, za pomocą którego komunikują się z obcokrajowcami. Modyfikacje języka wynikające z tak powszechnego jego użycia przez ludzi dla których nie jest on językiem ojczystym zawsze były zauważalne, jednak od momentu wycofania się Wielkiej Brytanii, proces ten może przybrać na sile.

 

Pojawiają się głosy, że Zjednoczone Królestwo nie będzie już w stanie narzucić, poprzez swoją nieobecność w rozmowach, odpowiednich form zwrotów, czy poszczególnych słów. Bez uczestnictwa brytyjskich przedstawicieli w oficjalnym życiu politycznym Wspólnoty Europejskiej, istnieją spore szanse, by w ten sposób użytkowany język zmienił się i już niebawem zaczął dbiegać od tego co znamy dzisiaj. Taki scenariusz można uznać za, choć mało prawdopodobny, to możliwy, odkąd standardy tego języka w całej Europie dyktowane będą przez ludzi, dla których nie jest to język ojczysty.

 

Pojawiły się nawet pogłoski o możliwym oficjalnym zrezygnowaniu z angielskiego w roli języka urzędowego Wspólnoty. Irlandia jako swój język oficjalny podaje gaelicki, a Malta język maltański. Wydaje się więc, że bez członkostwa w Wielkiej Brytanii nie ma żadnego innego dużego gracza w UE, w którym angielski pozostawałby językiem oficjalnym.

 

Z drugiej jednak strony, właśnie Irlandia, mimo, że jej oficjalnym językiem jest gaelicki, zdecydowanie popiera dalsze użycie angielskiego w roli języka urzędowego, więc być może upadek języka jest przesadną wizją, która nigdy nie dojdzie do skutku. Spośród populacji w Irlandii, ogromne 93% twierdzi, że to angielski jest ich językiem ojczystym. UE nie nawet była w stanie przetłumaczyć wszystkich dokumentów publicznych na język gaelicki z powodu braku wystarczającej ilości odpowiednio wykwalifikowanych tłumaczy tego języka. Więc nawet jeśli angielski zostałby wykreślony z listy języków urzędowych, powinniśmy założyć, że nadal będzie odgrywał dużą rolę w UE.

 

Ostatecznie wiele krajów poczyniło ogromne inwestycje w naukę i użytkowanie języka angielskiego. Jest to najbardziej popularny język na świecie, język biznesu i dyplomacji. Nie można również nie wspomnieć, że większość urzędników UE mówi po angielsku i prowadzi znaczną część swojej pracy właśnie w języku angielskim.

 

Sama UE jako instytucja zatrudnia ponad 5 000 tłumaczy, z których około połowa pracuje w Dyrekcji Generalnej ds. Tłumaczeń Pisemnych (DGT) w Brukseli i Luksemburgu. W związku z tym, że Wielka Brytania przygotowuje się do wyjścia z Unii, w rzeczywistości powstaje coraz więcej tłumaczeń, ponieważ trzeba przetłumaczyć tysiące aktów prawnych, dokumentów, traktatów, umów, komentarzy i przepisów. Istnieje wiele dokumentów ekonomicznych i prawnych, które wymagają również przetłumaczenia w Wielkiej Brytanii, a społeczność UE będzie ustanawiać nowe zasady działania i współpracy na płaszczyźnie językowej.

 

Czas pokaże, w jaki sposób Brexit wpłynie na tłumaczenia w najbliższej przyszłości.

 

 


Tłumaczenia stron internetowych oraz tłumaczenia medyczne i prawnicze!

Zapraszamy do kontaktu poprzez formularz!

SPAM

SPAM

Spam

Wszyscy znamy słowo spam i regularnie go używamy. My jednak zastanowiliśmy się nad jego etymologią, prześledziliśmy ją i zdecydowaliśmy się o niej dla Was napisać.

II wojna światowa

Pierwotne znaczenie słowa spam było zupełnie inne niż to, które znamy dzisiaj. W XX wieku była to produkowana przez firmę Hormel Foods mielonka wieprzowa. Produkt ten w tamtym czasie stał się bardzo popularny i został kluczowym elementem wyżywienia wojsk amerykańskich podczas wojny.

Na zdjęciu: nasza project managerka z oryginalnym spamem.

Skecz Monty Pythona

Nie wiadomo, kiedy po raz pierwszy użyto tego słowa na określenie wiadomości elektronicznych, jednak istnieje teoria, że zapoczątkował to skecz Monty Pythona. Jest w nim scena, w której klient odwiedza restaurację i czytając menu, zdaje sobie sprawę, że w każdym daniu znajduje się mielonka. Próbuje się dowiedzieć, czy można zamówić coś innego, jednak rozmowę zakłóca grupa wikingów, która zaczyna bardzo głośno śpiewać  „Spam, spam, lovely spam, wonderful spam”.

Spam dziś

Wysyłanie wiadomości elektronicznej w masowych ilościach zapoczątkował Einar Stefferud, który pierwszego maja w 1978 roku wysłał około tysiąca zaproszeń na swoje urodziny. Wykorzystał do tego dostęp do zbioru adresów mailowych sieci ARPANET.

 

Ciekawym wnioskiem, który można wyciągnąć z tej krótkiej historii, jest fakt, że na początku słowo spam miało bardzo pozytywną konotację, lecz na przestrzeni lat to się zmieniło- w końcu nawet najlepsza mielonka się znudzi, gdy się ją podaje w nadmiarze. Dzisiaj spam oznacza nadmiar niepotrzebnej treści, głównie w formie wiadomości elektronicznych.

 

 

Warto przeczytać:

Słowa stworzone przez George’a Orwella w powieści Rok 1984, które stały się częścią języka angielskiego

Tajemnicze pochodzenie słowa okej

Tworzenie napisów


Tłumaczenia stron internetowych oraz tłumaczenia medyczne i prawnicze!

Zapraszamy do kontaktu poprzez formularz!

Tajemnicze pochodzenie słowa okej

Tajemnicze pochodzenie słowa okej

Wszyscy lubimy ciekawostki, a my, jako lingwiści, najbardziej interesujemy się tymi dotyczącymi słów. Na przykład tak popularne na całym świecie, tak wszechobecne słówko okej, ma niezwykle ciekawe i nie do końca ustalone pochodzenie. O tym, jaka jest jego etymologia, możecie przeczytać poniżej:

Według słownika oksfordzkiego (The New Oxford Dictionary of English) słowo okej pochodzi od Martina Van Burena, który w 1840 roku był prezydentem USA. Używał on zwrotu all correct jako swojego sloganu wyborczego, z którego również miał powstać skrót OK. To jednak nie wszystkie powiązania tego słowa z Martinem Van Burenem, ponieważ dawny prezydent USA miał przezwisko Old Kinderhook, a klub jego popleczników nazwano Klubem OK.

Można jednak znaleźć wiele innych teorii na temat etymologii słowa okej, oto kilka z nich:

The Choctaw Theory (teoria Czoktawów)

w języku Indian Ameryki Północnej (Czoktawów) istnieje wyraz okeh, oznaczający w rzeczy samej. Prawdopodobnie słowo to było używane, w niektórych amerykańskich społecznościach w XIX wieku. Podobno Andrew Jackson, podczas bitwy o Nowy Orlean w 1815 roku, w której pelnił funkcję generała wojsk amerykańskich, nauczył się od Czoktawów tego słowa, polubił je i użył go.

The Indian Chief Theory (teoria indiańskiego wodza)

 Keokuk był indiańskim wodzem, od którego pochodzi nazwa miasta w stanie Iowa. Jego poplecznicy mówili o nim Old Keokuk, he’s all right (Stary Keokuk, ma się dobrze) – pierwsze litery Old Keokuk tworzą OK.

Zdjęcie przedstawiające słowo OKEJ oraz wyrazy lub zwroty, które są powiązane z jego etymologią.The Wolof Theory (teoria języka wolof)

 Słowo okeh istnieje również w języku wolof, którym posługują się mieszkańcy Senegalu i Gambii – oznacza ono tak. Z języka wolof do amerykańskiej odmiany angielskiego weszły również inne słowa, prawdopodobnie przez afrykańskich niewolników.

The Scottish Theory (teoria szkocka)

 Istnieje szkockie wyrażenie och-aye. W roku 1943 dziennikarz Nottingham Journal napisał, że OK jest wersją tego szkockiego zwrotu. Ta szkocka fraza prawdopodobnie była używana od XVI wieku – pochodzi od och wyrażającego zdziwienie oraz aye znaczącego tak.

The Other Languages Theory (teoria innych języków)

 W wielu innych językach istnieją podobne słowa znaczące tak lub w rzeczy samej, np. w birmańskim (hoakeh).

To tylko pięć wybranych teorii, natomiast jest ich wiele więcej. Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie o pochodzenie słowa okej. Z jednej strony jest to jedno z najczęściej używanych słów w bardzo wielu językach, a z drugiej tak naprawdę niewiele wiemy o jego pochodzeniu, które cały czas pozostaje okryte pewną tajemnicą.

 

Warto przeczytać:
Błędy w tłumaczeniach
Tłumaczenia i jego etapy
Najstarsze tajemnice językowe świata


Tłumaczenia stron internetowych oraz tłumaczenia medyczne i prawnicze!

Zapraszamy do kontaktu poprzez formularz!

Błędy w tłumaczeniach

Błędy w tłumaczeniach

W sytuacjach o dużym znaczeniu najmniejsze błędy w tłumaczeniach mogą mieć dramatyczne konsekwencje. Kluczem jest znalezienie przez tłumacza właściwego sposobu na przekazanie istoty tekstu. Poniżej przedstawiamy kilka przykładów błędów w tłumaczeniach, których konsekwencje miały duży wpływ na rzeczywistość.

Francuski, trudny język

W 1830 roku Paryż i Waszyngton zaangażowały się w poważny spór o odszkodowanie… a wszystko przez „fałszywego przyjaciela”, czyli słowo, które w dwóch językach brzmi podobnie, ale znaczy co innego. Wiadomość francuskiego rządu przesłana do Białego Domu brzmiała: Gouvernement français demande(francuski rząd pyta…), została jednak przetłumaczona jako The French government demands… (francuski rząd żąda…)podobnie brzmiące po francusku i angielsku słowo sprawiło, że zatracono sens i charakter wypowiedzi. Zirytowany bezpośredniością Francuzów ówczesny prezydent USA odpisał, że jeśli francuski rząd ma czelność żądać czegokolwiek od Stanów, nie dostanie nic. Na szczęście błąd tłumacza został zauważony i napięcie między oboma państwami udało się załagodzić.

„Mokusatsu”, niebezpieczna polisemia

Teraz opowiemy o błędzie, który miał szczególnie poważne konsekwencje. W trakcie konferencji poczdamskiej w 1945 roku Alianci postawili Japończykom ultimatum i żądali ich bezwarunkowej kapitulacji. Azjatycka prasa ponaglała premiera Japonii Kantaro Suzukiego do wydania oświadczenia w tej sprawie. Pod naciskiem dziennikarzy premier ogłosił, że rząd powstrzymuje się od komentarza . Użył przy tym słowa Mokusatsu (黙殺), które ma wyjątkowo wiele znaczeń. Prasa japońska przetłumaczyła wyraz jako „zignorowanie”, a nawet „zlekceważenie propozycji”, co prasa amerykańska zinterpretowała jako jednoznaczną odmowę kapitulacji. Dziesięć dni później przeprowadzono atak bombowy na Hiroshimę.

Niefortunne przygody w dyplomacji

błędy w tłumaczeniachW 1977 roku prezydent USA Jimmy Carter złożył krótką dyplomatyczną wizytę w komunistycznej wówczas Polsce, w której relacje z Rosją były bardzo napięte, a sprzeciw wobec Żelaznej Kurtyny wyraźny. Zatrudniony na czas pobytu prezydenta tłumacz, Steven Seymour, w czasie przekładania przemowy Cartera na rosyjski, powiedział, że „prezydent chce poznać Polaków wszystkimi zmysłami” i „nie planuje powrotu do USA”. Oczywiście prezydent chciał jedynie wyrazić swoje zainteresowanie przyszłością kraju i poinformować, że zaraz po przemówieniu wylatuje do ojczyzny. Gdy zdano sobie sprawę z pomyłek, tłumacz został oczywiście zwolniony. Jego następca, Jerzy Krycki, niestety również się nie popisał. Podczas oficjalnego obiadu Carter wzniósł uroczysty toast. Jednak tłumacz… milczał. Okazało się, że w ogóle nie zrozumiał amerykańskiej angielszczyzny prezydenta…

Formy życia na Marsie

Włoski astronom, Giovanni Virginio Schiaparelli rozpoczął pracę nad mapą Marsa w 1877 roku. Nie wiedział jednak, że jego dzieło jest niczym science-fiction. Rysując, zaznaczył ciemne i jasne obszary na czerwonej planecie. Następnie opisał je takimi nazwami jak „morza”, „kontynenty” oraz włoskim słowem „canali” (żłobienia), które następnie zostało błędnie przetłumaczone jako „kanały”. Błąd w tłumaczeniu doprowadził do tego, że wielu następców Schiaparellego wierzyło, że na Marsie istnieją kanały zbudowane przez inteligentnych mieszkańców tej planety. Amerykański astronom, Percival Lowell, bardzo poważnie potraktował tę teorię i między 1894 a 1895 rokiem oznaczył na mapach wiele takich kanałów. Opublikował nawet trzy książki na ich temat, opisując w nich metody, jakimi Marsjnie transportowali kanałami wodę. Cóż, fantazja nie zna granic, nawet u naukowców!

 

Warto przeczytać:


Tłumaczenia stron internetowych oraz tłumaczenia medyczne i prawnicze!

Zapraszamy do kontaktu poprzez formularz!

Tłumaczenie przekleństw

Tłumaczenie przekleństw

Tłumaczenie przekleństw nie należy do najłatwiejszej pracy. Podczas przekładania tekstu tłumacze często muszą zadecydować, czy chcą przełożyć daną frazę dosłownie, czy wolą użyć jej odpowiednika w języku docelowym. 

tłumaczenie przekleństw

Przekleństwa, tak samo jak slang, są najbardziej barwną częścią języka. Mimo, że ich użycie nie jest z reguły tolerowane w pismach akademickich, biznesowych i prawnych, pozostają one ważną częścią języka potocznego. Można je znaleźć w książkach, filmach i rozmowach codziennych – czyli we wszystkich źródłach, które również podlegają tłumaczeniom.

Zarówno przekleństwa, jak i idiomy mają ten sam cel. Służą one do autoekspresji, dlatego też nie ma nic dziwnego w tym, że podejście do tłumaczenia obu jest bardzo podobne. Ze względu na to, że na znaczenie przekleństw i idiomów w dużej mierze wpływa kontekst, w jakim są one używane, ich tłumaczenie jest często najtrudniejszą częścią pracy tłumacza.

Poniżej przedstawiamy trzy najczęstsze metody tłumaczenia przekleństw.

Znalezienie odpowiednika danego wyrazu w języku docelowym

Jest to metoda uważana za najbardziej prawidłową, chociaż nie zawsze można z niej skorzystać. W niektórych przypadkach znaczenia przekleństw zależne są od kultury otoczenia, w którym występują i nie zawsze istnieje możliwość znalezienia idealnego odpowiednika.

Peryfraza pojęcia

Jest to nic innego, jak uniknięcie przetłumaczenia danego wyrazu. Peryfraza, to tak zwane omówienie, osiągnięte poprzez zastąpienie wyrazu przez szereg innych. Nie jest to najlepszy sposób, jeżeli chcemy, by nasze tłumaczenie było wierne oryginałowi. Jednak jeśli nie ma innej możliwości, także tą metodą można spróbować zachować charakter tekstu źródłowego.

Dosłowne tłumaczenie pojęcia

Najgorszym ze wszystkich wymienionych sposobów, który powinien być unikany za wszelką cenę, jest dosłowne tłumaczenie wyrażenia. Przykładem użycia takiej metody może być przetłumaczenie wyrazu „bitch” jako „suczka” (samica psa). Nie oddaje to zupełnie sensu oryginału.

Większość tłumaczy uważa, że jeżeli to tylko możliwe, najlepiej korzystać z pierwszej wymienionej tu metody. Dzięki temu pozostajemy wierni oryginałowi.

Jednak istnieje wiele przeszkód, które sprawiają, że tłumaczenie przekleństw jest niełatwym zadaniem. Częstym wyzwaniem dla tłumacza jest cenzura. Zazwyczaj tłumacze zgadzają się z tym, że nie należy pomijać wulgaryzmów czy innych dosadnych wyrażeń, nawet jeżeli są obraźliwe. Należy pamiętać, że tłumacz nie może wchodzić w kompetencje autora treści i zmieniać jej znaczenia czy wydźwięku. To elementarna zasada etyki zawodowej tłumacza, którego zadaniem jest dostarczenie jak najwierniejszego (w przekazie, nie chodzi o przekład słowo w słowo) tłumaczenia. Czasami jednak pominięcie jakiegoś słowa ma sens. Dobrym przykładem są tłumaczenia angielskich czy hiszpańskich tekstów na język japoński. W tych dwóch pierwszych przekleństwa są często nadużywane i nie wnoszą wiele do kontekstu. Język japoński charakteryzuje się nieco większą łagodnością, dlatego pominięcie niektórych zwrotów pozwala na zachowanie wpływu i celu tekstu oryginalnego.

Taki zabieg działa w dwie strony. Gdy japoński tłumacz przekłada tekst na język angielski czy hiszpański, często zostaje zmuszony do dodania przekleństw, które nie występują w tekście oryginalnym. Wszystko po to, by jego przekład miał dokładnie taki sam ładunek emocjonalny w języku docelowym, jak oryginał w języku źródłowym.

Jakie można wyciągnąć wnioski?

Tłumaczenie przekleństw może być trudne, ale nie jest niemożliwe, szczególnie gdy nasza znajomość języka docelowego i źródłowego jest na wysokim poziomie.

Natomiast jeżeli przytrafi się nam sytuacja w której musimy przetłumaczyć wulgaryzmy lub dosadne wyrażenia, najlepiej jeżeli zachowamy je, poprzez wykorzystanie odpowiednika w języku docelowym lub w ostateczności peryfrazę. Należy również pamiętać, że jako tłumacze jesteśmy tylko pośrednikami i mimo, iż niektóre wyrazy mogą wydać nam się bardzo obraźliwe, nie my jesteśmy autorami wypowiedzi. Naszym celem jest, aby przetłumaczona wersja miała takie samo oddziaływanie, jak oryginał.

 

Podobne wpisy:


Tłumaczenia stron internetowych oraz tłumaczenia medyczne i prawnicze!

Zapraszamy do kontaktu poprzez formularz!

Czy rozumiesz język nastolatków?

Czy rozumiesz język nastolatków?

Jak wiadomo, język nastolatków zawsze różnił się od języka dorosłych. Zdarza się, że rodzice nie rozumieją słów używanych przez swoje dzieci, co wynika z różnicy pokoleniowej, ciągle zmieniającego się świata i coraz to nowszych technologii. Język młodzieżowy jest zjawiskiem występującym w różnych krajach na całym świecie. Możemy się z nim spotkać między innymi w języku angielskim i polskim.

Język młodzieżowy

Yaaas

Jednym z nowych słów angielskiego języka młodzieżowego jest „Yaaas”, którego używa się, żeby wyrazić, np. wielką chęć zrobienia czegoś, gdy zwykłe „Yes” zdaje się być niewystarczające: „Would you like this red velvet, extreme cream cupcake? – Yaaas”.

To bible

Czasownik „to bible” większość z nas kojarzy przede wszystkim z chodzeniem do kościoła lub z modleniem się. Jednak dla nastolatków ma on zupełnie inne znaczenie. „I bible” to inaczej „I swear” albo „I’m not joking”, czyli „Przysięgam” albo „Ja nie żartuję”. To słowo zostało wymyślone przez Kim, Kourtney i rodzinę Kardashianów, występujących w amerykańskim reality show „Keeping up with the Kardashians”.

Basic

Przymiotnik „basic” wydaje się być zwyczajnym słowem, które w języku polskim oznacza – „podstawowy”. Jednakże w przypadku młodzieży ten zwrot może okazać się obraźliwy albo wręcz przeciwnie – pozytywny lub pochwalający jakąś rzecz czy osobę. Słowa „basic” używamy, żeby opisać kogoś pozbawionego cech charakterystycznych, czyli kogoś przeciętnego, zwykłego i nudnego. „Being basic” i „Basic bitch”, dzięki aliteracji, są często odbierane jako wulgaryzmy odnoszące się do kobiety. „Basic bitch” to typ dziewczyny, która marzy o wyjściu za mąż i założeniu rodziny, która zawsze stawia na kobiecy wygląd i specjalnie się nie wyróżnia. Do szczęścia potrzebuje tego, co wydaje się jej podstawowe. Zazwyczaj myśli, że jest wyjątkowa, ale w rzeczywistości jest całkiem normalną osobą.

All the feels!

Pewnie kojarzycie słowo „feels” z czasownikiem „czuć” w trzeciej formie osobowej, ale w slangu nie ma ono z tym nic wspólnego. „Feels” to skrócona forma rzeczownika „feelings” (pl. uczucia), używana w celu wyrażenia ekstremalnych emocji, takich jak tęsknota, smutek, rozpacz, pragnienie czy sentyment, przeważnie wywołanych zobaczeniem czegoś w Internecie. Przykłady zdań zawierających „feels”: „When I saw that dead kitten, my feels just died a little”, “This song gives me all the feels”. W pierwszym zdaniu osoba poczuła się źle lub zrobiło jej się przykro, w drugim natomiast ma dobre samopoczucie. W obu przypadkach mówiono o silnych emocjach.

Zapożyczenia z języka angielskiego

Jeśli chodzi o polską młodzież, także ona mówi swoim specyficznym językiem. Język nastolatków zawiera wiele słów, które są kalkami z języka angielskiego lub delikatnymi formami przekleństw.

Popularnym zapożyczeniem z języka angielskiego w mowie młodzieżowej jest „selfie” albo „sweet focia”, czyli zdjęcie robione sobie samemu „z ręki” czy przez lustro. Nastolatkowie wymyślili do tego wulgarny neologizm „samojebka”, który ma takie samo znaczenie.

Inny anglicyzm używany przez polskich nastolatków to „fame”/„fejm”, oznaczający kogoś znanego, sławnego, przeważnie w Internecie, np. na portalach społecznościowych, takich jak Facebook.

Ale Albania

Ciekawym młodzieżowym sformułowaniem jest „Ale Albania”. Zaskakujące jest to, że nie ma ono nic wspólnego z Albanią, np. z określeniem, że ktoś pochodzi z tego kraju. Oznacza to, że coś jest bezsensowne, absurdalne albo żenujące. Można też tak powiedzieć w odniesieniu do jakiejś osoby, np.:

„- Ty, patrz na tamtego ziomka!

-Noo, widzę, Albania”.

Sztos

Ostatnio często słyszy się słowo „sztos” albo jego zdrobnienie „sztosik”, które określa coś fajnego, kozackiego, extra, wysokiej jakości. Takim „sztosem” przykładowo może być jakaś piosenka: „Kozacka nuta. Po prostu sztos!”

 

Podobne wpisy:


Tłumaczenia stron internetowych oraz tłumaczenia medyczne i prawnicze!

Zapraszamy do kontaktu poprzez formularz!

Imminent, immanent, czy eminent?

Imminent, immanent, czy eminent?

Mimo że te 3 słowa brzmią drażniąco podobnie, mają one 3 różne znaczenia. Gdy używamy „imminent” mamy na myśli, że coś zbliża się nieuchronnie. „Immanent” nie jest literówką i oznacza nierozłączny lub integralny, natomiast „eminent” tłumaczymy jako znakomity, wybitny i nieprzeciętny.

Imminent

Imminent, immanent, eminent Imminent stosujemy gdy mówimy o zbliżającej się i przewidzianej sytuacji lub zagrożeniu, które ma nadejść w przyszłości. Na przykład Frank Swinnerton w swojej powieści „Kokietka”, używa tego słowa do opisania czyjegoś przyjazdu: “While she was waiting, she one day received a letter from Toby, announcing his imminent arrival in London.”. Tutaj imminent mówi nam, że Toby wkrótce przybędzie do Londynu.

Immanent

Immanent często używane jest w kontekstach filozoficznych i duchowych. W „When Winter Comes to Main Street”, Grant Martin Overton pisze: “And yet, for some, reality is not immanent in the affairs of this world but only in those of the next.” Immanent w tym przypadku oznacza coś nieodłącznego czy integralnego.

Eminent

Eminent oznaczające, znakomity, wzbudzający szacunek czy też wysoki rangą, może zostać użyte do opisania osób, miejsc lub przedmiotów. Na przykład, prezydent państwa może być określony jako ”eminent figure”, a pałac prezydencki jako ”eminent building”. Słowo wykorzystane jest między innymi w Eutydemusie Platona do opisania grupy wybitnych uczonych. “And these, as I was telling you, are supposed to be the most eminent professors of their time”.

Eminent Domain

Eminent Domain jest terminem prawnym, który daje możliwość federalnym, stanowym i lokalnym urzędom w USA zająć posiadłość w celu przekształcenia jej na użytek publiczny. Na przykład urząd stanowy może wykorzystać prawo Eminent Domain by uzyskać dostęp do terenu prywatnego i przerobić go na park miejski.

 

Podobne wpisy:


Tłumaczenia stron internetowych oraz tłumaczenia medyczne i prawnicze!

Zapraszamy do kontaktu poprzez formularz!

Jaki wpływ na dziesięcioletnie dzieci i ich przyszłość ma język, którego używają?

Jaki wpływ na dziesięcioletnie dzieci i ich przyszłość ma język, którego używają?

Jak wynika z badań nad populacjami imigrantów w Stanach Zjednoczonych, język, którym dziesięcioletnie dzieci posługują się jako swym głównym, może mieć wpływ na ich życie. Co więcej, dzieci pochodzące z krajów nieanglojęzycznych, a które zamieszkały na stałe w USA jeszcze przed ukończeniem dziesiątego roku życia, podążą w przyszłości innymi ścieżkami kariery niż te, które wyemigrowały po ukończeniu dziesięciu lat. Te drugie zwykle wybierają pracę związaną z naukami ścisłymi, czyli tzw. STEM (Science – nauka, Technology – technologia, Engineering – inżynieria, Math – matematyka), a zatem taką, w której nacisk na komunikację interpersonalną jest znacznie mniejszy.

Młodsi imigranci mają tendencję do wybierania podobnych zawodów jak ich rówieśnicy urodzeni w USA. Migracja w młodym wieku daje więcej możliwości wyboru ścieżki zawodowej.

dziesięcioletnie dzieci

Z badań wynika, że wiek dziesięciu lat to istotny moment w rozwoju, gdy chodzi o kompetencje językowe, a co za tym idzie – dokonywanie życiowych wyborów. Młodsze dzieci wykazują się większą łatwością w uczeniu się języka obcego po przybyciu do nowego kraju. Nauka angielskiego nie stanowi dla nich problemu, a komunikacja nie jest wyzwaniem, dzięki czemu łatwiej przyswajają informacje. Z kolei u dzieci starszych zmaganie się z językiem jest bardziej widoczne. Wtedy chętniej skupiają się na tym, co nie wymaga perfekcyjnej jego znajomości, wybierając matematykę i logikę albo rozwijając umiejętności fizyczne.

Sprawność w posługiwaniu się językiem nowej ojczyzny przez dziesięcioletnie dzieci zdaje się mieć wpływ na ich ścieżki zawodowe. Starsze dzieci raczej ukierunkowują się na takie, w których rozmawianie jest mniej istotne lub które pozwolą im na wykorzystanie umiejętności i zdolności przywiezionych z kraju ojczystego. Jeśli chodzi o dzieci młodsze, mają więcej czasu na aklimatyzację językową przed podjęciem decyzji dotyczącej wyboru pracy.

Skutek bliskości językowej

Bliskość językowa”, czyli stopień podobieństwa dwóch języków do siebie, również ma tu znaczenie. Imigranci pochodzący z krajów, których języki poważnie różnią się od języka nowej ojczyzny, mierzą się z większymi problemami związanymi z integracją. Różnica ta może mieć ogromny wpływ na ich los w nowym kraju. Dla przykładu: języki niemiecki i angielski są relatywnie podobne do siebie. Natomiast imigranci z krajów, w których używa się hiszpańskiego lub mandaryńskiego, mogą mieć mniejsze szanse na sukces na polu zawodowym.

Dlaczego jest to ważne zagadnienie

Obniżający się wskaźnik urodzeń przekłada się na dostępność pracowników w przyszłości. Tak samo niedobór wykwalifikowanych robotników sprawia, że problemy związane z imigracją pozostaną ważnym tematem dyskusji na najbliższe lata.

Mimo że badania sugerują, iż bliskość językowa jest ważnym czynnikiem dla udanej adaptacji imigrantów, wielu znakomitych specjalistów pochodzi z krajów, których język nie jest spokrewniony z językiem kraju imigracji. Na przykład państwa anglojęzyczne są często zależne od imigrantów z Azji w dziedzinach takich jak opieka zdrowotna, inżynieria i technologie.

Nie ulega wątpliwości, że nasza zdolność do komunikowania się mocno wpływa na kierunek, w jakim potoczy się nasze życie. Pewność siebie w posługiwaniu się językiem obcym w kluczowych momentach życia ma ogromny wpływ na decyzje podejmowane w przyszłości. Jako społeczeństwo możemy czerpać zyski z pomagania najmłodszym imigrantom w lepszej integracji, edukacji i rozwoju.

 

Podobne wpisy:


Tłumaczenia stron internetowych oraz tłumaczenia medyczne i prawnicze!

Zapraszamy do kontaktu poprzez formularz!